Powiat raciborski, gmina Rudnik

(nazwa niemiecka: Slawikau, w latach 1936-1945 Bergkirch, Kreis Ratibor)

 

 

Rys historyczny o miejscowości:

Pierwsza wzmianka o wiosce pochodzi z 1223 r., kiedy to biskup Wawrzyniec konsekrował w niej kościół p.w. św. Jerzego. W tym czasie właścicielem Sławikowa był komes Werner von Petersdorf. Według Slawika (autora książki Geschichtes des Kirchortes Slawikau kreis Ratibor O.S., Ratibor 1925) miejscowość w rękach jego syna Piotra pozostała do 1316 r. Wydaje się to jednak mało prawdopodobne, w pracy Jerzego Horwata (Księstwo bytomskie i jego podziały do końca XV w., Gliwice 1990) znajduje się informacja, że Piotr ze Sławikowa występował w dokumentach z lat 1258-1280. Następnie, być może już od początku XIV w. do 1451 r. majątkiem w Sławikowie zarządzała rodzina von Siegroth und Slawikau. Kolejnymi właścicielami miejscowości byli Mikołaj von Holy i jego syn Władysław. W 1531 r. dobra nabył Mikołaj von Scheliha, od którego dwadzieścia lat później odkupiła je rodzina von Wraminsky-Wramin. W 1582 r. właścicielem Sławikowa był rycerz Maciej Noß von Grabow, od którego wioskę odkupił w 1595 r. Jerzy II Maksymilian von Oppersdorff, starosta księstwa opolsko – raciborskiego. Po śmierci Jerzego II rozległe dobra rodziny Oppersdorff zostały podzielone między jego czterech synów. Polską Cerekiew, Sławików i Grzegorzowice odziedziczył trzeci pod względem starszeństwa, Fryderyk von Oppersdorff (1593-1636). Według różnych źródeł dwa ostatnie wspomniane majątki sprzedał w 1619 lub 1625 roku. Do 1649 r. właścicielem Sławikowa był Heinrich Stolz und Simsdorf. Następnie w latach 1649 – 1701 wioska należała do hrabiego Jana Bernarda von Praschma, od którego odkupił ją baron Silvius Erdmann von Trach (zm. 1717 r.). Spadkobiercy barona von Trach w 1731 r. sprzedali dobra w Sławikowie Fryderykowi Grzegorzowi von Lautensac. Kolejnym właścicielem majątku był od 1761 Johann Gottlieb von Drechsler. Po nim w latach 1772-1795 Sławików należał do rodziny von Ingersleben. W 1795 r. posiadłość nabył Adolf von Eichendorff z sąsiednich Łubowic. Problemy finansowe zmusiły Eichendorffów do wyprzedaży dóbr w XIX w. W 1831 r. majątek w Sławikowie kupił od nich baron Ernst von Eickstedt, jeden z trzech synów Joachima Bogumiła ze Strzybnika. W rękach rodziny von Eickstedt dobra pozostały do 1945 r. Po zmarłym w 1865 r. Erneście odziedziczył je jego syn Ernest Fryderyk junior. Kolejnym właścicielem był syn Ernesta Fryderyka, Guido (1877-1924). Po nim dobra odziedziczył syn, dr prawa Rudolf Karl Ferdynand Ernst Guido (ur. 1906 r.). W książce adresowej z 1937 r. Rudolf von Eickstedt wymieniony był jako właściciel dóbr Sławików, Grzegorzowice i Sumina. Niestety nie znam daty jego śmierci, ale prawdopodobnie był on ostatnim prywatnym właścicielem wymienionych majątków, które po 1945 r. zostały upaństwowione. Rezydencja Eickstedtów w Sławikowie została uszkodzona w czasie działań wojennych wiosną 1945 r., do dziś w jej ścianach można zauważyć liczne ślady po pociskach. Do ostatecznej ruiny doprowadziło ją Państwowe Gospodarstwo Rolne, działające w Polsce Ludowej w dawnym folwarku.

 

Pałac w Sławikowie na zdjęciach z lat 2006-2008:

 

 

Dzieje pałacu w Sławikowie są bardzo niejasne i jak dotąd nie były przedmiotem kompleksowych badań historyków i archeologów. Jeszcze niedawno czas budowy pałacu oceniano na koniec XIX w. (Edward Wieczorek, Racibórz i okolica, Katowice 1994). W Katalogu Zabytków Sztuki w Polsce dotyczącemu powiatu raciborskiego budynkowi poświęcono tylko kilka zdań, określając czas jego powstania na 3 ćwierć XIX w. Tymczasem Slawik piszący w 1925 r., nie był w stanie ocenić wieku rezydencji, uważał, że powstała ona jednak zdecydowanie wcześniej. Grzegorz Wawoczny w pracy „Zamki i pałace dorzecza Górnej Odry” budowę pałacu wiąże z Fryderykiem Grzegorzem von Lautensac, który mieszkał w Sławikowie. Bez dokładniejszych badań trudno powiedzieć coś więcej, przesuwałoby to jednak powstanie obiektu na co najmniej XVIII w. Długie dzieje dóbr rycerskich w Sławikowie, ukształtowanie terenu - wzgórze dominujące nad doliną Odry - może sugerować, że jakaś budowla rezydencjonalna, a może nawet obronna znajdowała się w tym miejscu dużo wcześniej. W trakcie ewentualnych badań szczególną uwagę należałoby poświęcić dwukondygnacjowym piwnicom znajdującym się pod pałacem. Na skutek osunięć murów i ziemi część z nich jest niedostępna, być może kryją one wyjaśnienie daty budowy obiektu, kto wie może po odgruzowaniu budynku odkryto by jeszcze jeden poziom piwnic. Kolejnym interesującym miejscem jest hol, w jego południowej ścianie znajduje się wmurowane sfazowane kamienne obramowanie. Oceniając stan cegieł, otwór drzwiowy został w tym miejscu zamurowany prawdopodobnie już w XIX w. Możliwe, że właśnie środkowa część pałacu to najstarszy fragment budynku.   Rezydencja von Lautensaca w czasach rządów przeżywającej trudności finansowe rodziny Eichendorffów, spędzającej większość czasu w Łubowicach, mogła zostać poważnie zaniedbana. Skłoniło to zapewne barona Ernesta von Eikstedt do przebudowy pałacu. Opracowywanie projektu trwało dosyć długo. W 1856 r. w czasopiśmie „Atlas zur Zeitschrift für Bauwesen” ukazała się jedna z jego wersji, stworzona przez architekta Ferdinanda von Arnim. Projekt ten został nieco przekształcony, być może przez brata fundatora, Adalberta von Eikstedta, z wykształcenia również architekta. Działania te wpłynęły na opóźnienie całej inwestycji. Prace budowlane przy pałacu w Sławikowie zakończyły się dopiero po śmierci barona Ernesta w 1865 r. Rezydencja w rękach jego potomków pozostała do 1945 r., w tym czasie mogły mieć miejsce jakieś przebudowy, dotyczyły one jednak raczej tylko układu wnętrz, a nie elewacji budynku. Wobec braku materiałów fotograficznych i opisów trudno określić jak bardzo pałac został uszkodzony w wyniku działań wojennych oraz ustalić przebieg dewastacji kolejnych pomieszczeń w drugiej połowie XX w.

 

Piwnice pałacu w Sławikowie w październiku 2010 r.

 

 

Eklektyczny pałac w Sławikowie to budynek murowany z cegły, potynkowany, wzniesiony na rzucie wydłużonego prostokąta, częściowo podpiwniczony, trzykondygnacjowy, nakryty był płaskim dachem, po którym nie ma już śladu. Fasada (elewacja wsch.) 19-osiowa, z centralnym pięcioosiowym ryzalitem, zwieńczonym trójkątnym przyczółkiem z pozostałościami płaskorzeźb, pierwotnie poprzedzonym zniszczonym portykiem kolumnowym. Fasadę zamykają czworoboczne wieże, wciągnięte w obręb korpusu. Elewacja ogrodowa (zach.) powtarza układ fasady, od której odróżniał ją brak portyku i cylindryczne wieżyczki w narożach. Od pd.-wsch. do pałacu dobudowano oranżerię, w formie dwukondygnacjowej galerii arkadowej, z niewielkim budynkiem w części środkowej, zamkniętym trójkątnymi przyczółkami. Możliwe, że od pn.-zach. do budynku przylegał podłużny taras prowadzący do parku, pod którym przebiegał istniejący do dziś tunel. Układ wnętrz dwutraktowy, w części budynku z korytarzem pomiędzy traktami. Obecnie wnętrza kompletnie zdewastowane, przetrwały sklepienia piwnic i część kolebkowych i kolebkowo-krzyżowych sklepień parteru. Najbezpieczniej można się poruszać po pomieszczeniach parteru, trzeba jednak zwracać uwagę na stan sklepień, z części wypadają cegły. Poruszanie po pierwszym piętrze jest utrudnione ze względu na zawalenie części sklepień oraz gęsto rosnące samosiejki. Na wyższych kondygnacjach były stropy drewniane z których zostały tylko pojedyncze bale. W niektórych pomieszczeniach przetrwały resztki ozdobnych detali, głowice kolumn, ślady malowideł na ścianach, nisze na rzeźby, oryginalne futryny.

 

Wnętrza pałacu w październiku 2010 r.

 

 

Pałac  w Sławikowie zaniedbany i doprowadzony do ruiny w czasach Polski Ludowej, nie miał również szczęścia po transformacji ustrojowej z 1989 r. Pod koniec lat 90-tych ubiegłego wieku nieznani sprawcy rozszabrowali piękne kolumny podtrzymujące portyk przed ryzalitem w elewacji wsch. Co jakiś czas władze gminy Rudnik, właściciela obiektu, przypominają sobie o nim i przeprowadzają „spektakularne” działania: odnowienie muru otaczającego częściowo park, wycinka samosiejek, zamurowanie otworów wejściowych przyziemia. Niestety budynek nie jest pilnowany, a nawet monitorowany przez właściciela, zainteresowania nie wyraża nim również Konserwator Zabytków. Cegły, którymi zamurowano otwory pierwszej kondygnacji, by zabezpieczyć obiekt przed niekontrolowanymi odwiedzinami, w nieznanych okolicznościach się rozpłynęły...i od kilku lat znowu swobodnie można wejść do wnętrza pałacu. Niezabezpieczony zabytek w fatalnym stanie technicznym najlepiej zwiedzać tylko z zewnątrz. Wczesną wiosną 2010 r. doszło w nim do katastrofy budowlanej. W elewacji zachodniej, na północ od ryzalitu osunął się znaczny fragment ściany. Wypadek ten jest dosyć dziwny, ponieważ ściana w tym miejscu wydawała się wyjątkowo solidna. Możliwe, że katastrofę spowodowały nie siły natury, lecz ludzie. W pałacu, w wielu miejscach można znaleźć ślady celowego rozkuwania murów. Na ścianie która runęła opierało się duże i ciężkie sklepienie nad pomieszczeniem parteru, osłabienie jej sprawiło, iż nie wytrzymała obciążenia i runęła. Trudno powiedzieć czy jacyś szaleńcy poszukują w pałacu skarbu, czy też ktoś celowo go niszczy. Od niedawna kolejną formą dewastacji zabytku jest upiększanie jego ścian poprzez malowanie graffiti. Siły natury również nie oszczędzają obiektu. W wielu murach pojawiły się niebezpieczne rysy. W uszkodzonej już elewacji zachodniej wkrótce może runąć ściana  przy otworach okiennych pierwszej osi na południe od ryzalitu.

 

Pałac na zdjęciach z października 2010 r.

 

Rezydencję w Sławikowie otacza rozległy (6 ha) park krajobrazowy, z przewagą drzewostanu liściastego m.in.: dęby szypułkowe, buki pospolite, kasztanowce zwyczajne, graby pospolite, wiązy, robinie akacjowe. W parku w pewnym oddaleniu od pałacu ruiny neogotyckiej kaplicy – mauzoleum i nikłe ślady po rodowym cmentarzu. W otoczeniu rezydencji przetrwały również resztki folwarku. Z budynków gospodarczych w najlepszym stanie znajduje się spichlerz z przełomu XVIII i XIX w.

Zespół pałacowy w Sławikowie: pałac i park, został wpisany do rejestru zabytków sztuki 24.03.1964 r., pod nr rej.: 746/64. W rejestrze znalazły się także: kościół p.w. św. Jerzego (nr rej.: Op.618/59) i cztery kaplice cmentarne (nr rej.: Op.619/59). W przypadku kościoła i kaplic brak decyzji w KOBiDZ.

W niewielkiej odległości od Sławikowa ruiny dworu w Brzeźnicy i Łanach oraz pałacu w Łubowicach. W pobliżu także dawne rezydencje w Rudniku, Strzybniku, Modzurowie i Jastrzębiu.

 

Park, ruiny kaplicy i spichlerz - zdjęcia z lat 2008-2010

 

 

Informacje praktyczne i dojazd:

Dojazd do Sławikowa komunikacją publiczną nie jest łatwy. W Raciborzu znajduje się najbliższy dworzec kolejowy, ma on połączenie m.in. z Katowicami, Rybnikiem i Kędzierzynem-Koźlem. Do Raciborza dojeżdżają również PKS-y z Gliwic. Z Raciborza do Sławikowa trudno dojechać PKS-em, tylko cztery kursy w ciągu dnia, stosunkowo często kursują PKS-y do pobliskiej Brzeźnicy (15 kursów dziennie). Niezmotoryzowanych polecam również połączenie wycieczki rowerowej z przejazdem pociągiem. Przewóz roweru w pociągu jest tani i przeważnie bezproblemowy :)

Samochodem proponuję jechać z Gliwic drogą 408 do Sośnicowic, następnie DK 919, za Szymocicami należy odbić z niej w prawo do Nędzy, dalej lokalnymi drogami do Ciechowic, gdzie między 5.30 a 9.30 i 13.00 a 17.00 możemy skorzystać z promu do Grzegorzowic. Po drugiej stronie Odry jedziemy prosto do centrum Grzegorzowic, gdzie na skrzyżowaniu skręcamy w prawo, droga zaprowadzi nas do Sławikowa. W jedną stronę około 45 km. Można również jechać przez Racibórz (DK 919 i dalej DK 45 kierunek Opole, skręt w prawo w lokalną drogę, kierunek Łubowice), jest jednak dalej o około 10 km. Przy obiekcie nie ma parkingu, ale samochód można na chwilę zatrzymać na placu pośród dawnych zabudowań gospodarczych, ewentualnie przy głównej drodze lub przy pobliskim kościele.

 

Damian Dąbrowski,

Luty 2009 r., aktualizacja październik 2010 r.

 

 

 

Joomla templates by a4joomla